środa, 26 lutego 2014

Zupa (krem) porowa

Potrzebujemy (porcja na dwie osoby):

-por (mój miał około 400g z zieloną częścią)
- dwa małe ziemniaki
- olej
- około 50g serka topionego
- przyprawy
- woda, ewentualnie bulion

  • Odcinamy zieloną część pora, myjemy, kroimy w talarki.
  • W garnku rozgrzewamy odrobinę oleju, podsmażamy pora.
  • W międzyczasie obieramy ziemniami i kroimy w kosteczkę. Dorzucamy do pora. Podsmażamy chwilę.
  • Zalewamy wodą/bulionem, tak by przykrywało całość. Gotujemy do miękkości ziemniaków (około 20min). 
  • Wrzucamy serek topiony po kawałku i blendujemy. Następnie dolewamy około 150ml wody/buliony (najlepiej przed dolaniem obadać sprawę intensywności smaku i rozcieńczenia zupy), doprawiamy, zagotowujemu.
Są dwie opcje dodatków do tej zupy, można podać obie jednocześnie.

Do pierwszej potrzebny jest chleb i przyprawy- kroimy chleb w kostkę lub paski, obtaczamy w przyprawach i przypiekamy na suchej patelni lub w piekarniku.

Opcja druga- potrzebujemy kawałek boczku, kroimy w paseczki i podsmażamy. Uwielbiam mocno przysmażony boczek : )

Zupę nalewamy i "ozdabiamy" grzankami i boczkiem.

sobota, 15 lutego 2014

Jak nauczę się mówić po angielsku?

Nauka płynnego i bezproblemowego mówienia po angielsku to mój cel na najbliższe miesiące. Czytanie i pisanie idzie mi spoko, ale przed mówieniem mam ogromną blokadę, chociaż czasami w myślach prowadzę wyimaginowane konwersacje sama ze sobą. Oto mój plan.

Przede wszystkim... mówienie
Znajdę korepetycje, najlepiej z jakimś nauczycielem angielskiego, po to, by prowadzić rozmowy i by ktoś mógł wychwytywać błędy i mnie poprawiać. Mój Luby również chce się zaangażować i być moim dodatkowym korepetytorem, więc mam nadzieję, że na dniach ruszymy z nauką : )

Po drugie- słuchanie
Chodzi o osłuchanie z językiem, bo mi ciężko jest zrozumieć czasem najprostsze słowa. Poza tym osłuchanie jest mega pomocne w mówieniu. I tutaj jest kilka pomysłów do realizacji. Mam nagrania SITY i puszczam je sobie, gdy robię coś na komputerze. Poza tym słucham podcastów z BBC http://www.bbc.co.uk/worldservice/learningenglish/  Moje ulubione to 6 minute English i English at work. Najpierw przesłuchuję całość, potem słucham i śledzę tekst, a na koniec zapisuję słówka, których nie znałam. Kolejna rzecz do słuchania- Penguin Readers- dostosowane do poziomu książeczki z audiobookiem. Aktualnie słucham i czytam- Rozważną i romantyczną i Siedem. 

Po trzecie- seriale
Tutaj aspekt również osłuchania. Jest spoko serial do nauki angielskiego- Extr@ English. Język jest prosty, oglądam bez napisów, dla mnie to całkiem fajne ćwiczenie. Poza tym każdy inny, zwykły serial z angielskimi napisami nada się do tego. Będę oglądać kolejny sezon New Girl i Girls z angielskimi napisami, o ile ogarnę wreszcie ich ściąganie ; d

Po czwarte- nauka nowych słówek
To na pewno się przyda, bo ucząc się angielskiego dopiero od liceum mam niezbyt bogaty zasób słów. Tu z pomocą przychodzi Memrise, gdzie uczę się 504 absolutnie niezbędnych słów. Poza tym korzystam z lekcji słówek z mojej dziedziny (w gruncie rzeczy są banalnie proste, ale niech będzie). Słówek specjalistycznych będę się głównie uczyć z podręcznika, który dostawaliśmy za darmo na studiach, a przerobiliśmy z niego raptem jeden rozdział. Poza tym mam mnóstwo innych książek z "normalnym" słownictwem, które zamierzam uskuteczniać. 

Po piąte- gramatyka
Tutaj przyda się niewielka powtórka, mam do tego fajną książeczkę, tylko aktualnie została u mojego Brata. Chcę też na to poświęcić jedną godzinę korepetycji, ale zobaczymy, jak to wyjdzie.

Po szóste- zabawa
Mam dwie propozycje- http://lyricstraining.com/ gdzie uzupełniamy słowa piosenki na różnym poziomie. Po drugie http://babadum.com/ do obrazkowej nauki słówek. Podpatrzone u http://www.happyholic.pl/  i http://www.make-life-beautiful.pl/

niedziela, 9 lutego 2014

Plany na wolny czas/spóźnione plany noworoczne

W związku z tym, że mam przed sobą najprawdopodobniej pół roku wolnego czasu, chcę go maksymalnie wykorzystać, głównie na rzeczy, na które nie miałam czasu wcześniej z powodu studiowania : )

Tak więc:

1. Realizacja postanowień noworocznych.
2. Porządek z notatkami ze studiów i na laptopie, w tym zgranie danych (po ostatniej przygodzie z danymi... ale spokojnie, to nie będzie pierwsza kopia, jedna została zrobiona zaraz po przyjściu do domu z odzyskanymi skarbami)
- część punktu dotyczącego porządku z notatkami mam już za sobą,  ale planuję napisać o tym w osobnym poście
3. Znaleźć praktyki/staż- na tym bardzo mi zależy, bo mimo tytułu inżyniera (od trzech dni ; D) totalnie nie czuję się w posiadaniu umiejętności w minimalnym stopniu wystarczających do podjęcia pracy w zawodzie, a powinnam takowe posiadać. Uczelnia słabo przyłożyła się do przekazania takich umiejętności, w prawdzie laboratoriów było całkiem sporo, ale w większości coś było robione na kilka osób, a poza tym tylko niewielka część laboratoriów była związana z moim zawodem bezpośrednio. Co prawda w miarę poruszać się w laboratorium umiem, ale nie czuję się tam pewnie, a bardzo chciałabym, bo to przyjemne miejsce.
- z punktem wiąże się stworzenie CV i napisanie listu motywacyjnego, ale mam już zarys w głowie, poza tym jakieś stare CV też znajdzie się na laptopie (uff, co za szczęście, że mam swoje dane)

4. Angielski, angielski, angielski- planuję ostro się za to wziąć, bo "nikt nie zrobi tego za mnie". Chcę mówić bez oporów (to znaczy nie chodzi mi o samo wyrywanie się do gadania, co bezproblemowe wyrażanie się, gdy zajdzie taka potrzeba ; p), poznać słówka przydatne w moim zawodzie (podstawowe, poza tym trochę słówek podłapałam z wykładów po angielsku, znaczy mieliśmy na kilku przemiotach taki system, że wykład był prowadzony po polsku, ale slajdy/materiały udostępniane były w języku angielskim. Pisanie pracy inżynierskiej i około 50 pozycyjna literatura też zrobiła swoje w tym temacie : )). Mam już spisane wszelkie możliwości, którymi się tu podzielę, plan działania na następny tydzień również jest, w najbliższym czasie ogarnę jakieś korepetycje, ale na polu konwersacji.

5. Sport- ostatnio włączyłam na chwilę Ewę Chodakowską i przepadłam w jej 6 minutowych treningach. Są świetne! Planuję ułożyć sobie "plan treningu" i stosować go jak najczęściej. I wrócić do hulania!

6. Nauka Photoshopa i może jakieś początki grafiki? Mamy z Lubym pewien plan ; d w razie gdyby praca w moim zawodzie średnio wypaliła, albo jako zajęcie na wolne popołudnia. 

7. Z mniejszych rzeczy- chcę częściej nosić to, co rzadko noszę, a lubię. Chcę podreperować moje atopowe zapalenie skóry, bo przez ostatnie miesiące strasznie mnie męczy, a już totalnie o nim zapomniałam na kilka lat. Chcę iść oddać krew, odrobinkę z egoistycznych powodów- zostanę przebadana. Będę uzupełniać mój cudny przepiśnik. Chciałabym wrócić do fotografii, bo kiedyś bardzo to lubiłam. Chcę próbować nowych przepisów kulinarnych. W planach jest też powrót do niemieckiego, ale myślę, że to dopiero wtedy, gdy podciągnę się z angielskim. A no i odkomputerować się nieco.


Wśród moich planów noworocznych znalazła się jeszcze obrona inżynierska (już za mną) i podjęcie magisterki (jeszcze czas ; d).

Poza tym Gutek do nas wróci, myślę, że to nie on mnie tak urządził.

P.S. Trzymamy kciuki za mojego Lubego- jutro się broni!

piątek, 7 lutego 2014

Inżynier

Przez ostatni czas namiętnie przygotowywałam się do egzaminu dyplomowego i dziś nareszcie mam to za sobą! Mnóstwo stresu, ale 20 minut i po sprawie. 5 z obrony, ukończyła pani studia pierwszego stopnia, gratuluję, dziękujemy, dobranoc ; d

W związku z tym, że zmieniam uczelnię, a że mój pierwszy stopień miał 3,5 roku, a chcę iść tam, gdzie magisterka zaczyna się od października, tooo... mam pół roku wolnego ; D mam plany i pomysły na ten czas, chcę zdobyć trochę doświadczenia zawodowego, nawet za darmo, przycisnąć angielski, bo będzie mi potrzebny na rozmowę kwalifikacyjną na drugi stopień, no i ewentualnie rozpocząć przypominanie/kontynuację niemieckiego. Poza tym mam w głowie kilka mniejszych, ale przyjemnych planów : ) Podzielę się z Wami, przynajmniej częściowo, tylko pozwólcie mi opić mój cudowny sukces : D a i jeszcze jedno- moja praca inżynierska została doceniona i zyskała 5,5 ; D Czuję się świetnie, to mój dzień!