piątek, 6 września 2013

Zapiski #4 trochę o sierpniu, trochę o wrześniu

Sierpień nie był tak owocny i optymistyczny, jak lipiec. Trochę nie układało nam się z Lubym, co chwilę coś zgrzytało, z nieporozumień, z charakterów, a przede wszystkich z pracy, którą dostał po swoich praktykach i ciągle jest zajęty. Wiem, że to dobrze, że zdobywa doświadczenie, że mu się udało, że pracodawcy podoba się współpraca, że on uczy się nowych rzeczy, rozwija w swoim obszarze, ale tak jakoś niespodziewanie to wyszło i nagle praktycznie nie ma on czasu. No ale cóż. 

Mimo wszystko  udało mi się znaleźć kilka fajnych rzeczy w sierpniu. Zrobiłam pierwszy raz własnoręcznie sushi, które wyszło obłędnie i bardzo smakowało poczęstowanym. O miłych elementach wspominałam tutaj

Pod koniec sierpnia szukaliśmy mieszkania z TŻ w naszym studenckim mieście. Niestety nadal jesteśmy „bezdomni”. Mieliśmy już ugadane mieszkanie i następnego dnia byliśmy umówieni na podpisanie umowy, jednak przy piwie z okazji tego faktu zadzwonił pan z informacją, że otrzymał korzystniejsza ofertę, której my nie byliśmy w stanie przebić. No i lipka. Mimo to skorzystaliśmy z okazji i poplażowaliśmy troszkę, a mi udało się dopełnić (no prawie) formalności dotyczących odbytych praktyk. 

W poprzedni piątek spotkałam się z P. Było fantastycznie, nagadałyśmy się, ja mogłam się wygadać, napiłyśmy się piwa i to jakiego! Najpierw ze standardowymi ulubionymi sokami, a potem spróbowałam  soku miętowego i tym oto sposobem piłam zielone piwko : ) Mam nadzieję, że przynajmniej jeszcze jedno takie spotkanie czeka nas przed rokiem akademickim.  (Jeszcze raz gratuluję zdanych egzaminów! : ))

Oo, kolejna przyjemna rzecz w sierpniu! Udało mi się wykreślić całkiem sporo z mojej listy potrzebnych rzeczy. Kupiłam upragnioną torebkę, którą uwielbiam. Upolowałam baleriny. Mam parasol „do torebki”. A przy okazji piątkowego wypadu dokupiłam sobie kolorowe tramposze. 

Żeby nie było- troszkę funduszy na powyższe zakupy wpadło przy okazji wyprzedaży niepotrzebnych rzeczy po lipcowych porządkach. Naprawdę jestem zadowolona : ) 

Tymczasem ja uczę się teraz do egzaminu (nie, to nie poprawka, cudowne przełożenie terminu z czerwca na wrzesień -.- z czego nie byłam zadowolona) i mam nadzieję, że drugą połowę września będę mieć totalnie wolną i nareszcie pojedziemy na wakacje razem z TŻ. 

Chcę wrzesień spożytkować zdecydowanie lepiej, mam już kilka pomysłów na nadchodzącą jesień, poza tym, że czeka mnie pisanie pracy (którą miałam napisać w wakacje -.- jak ja się pokażę promotorowi xd poczekam, aż stworzę chociaż coś…). Jeszcze dziś przygotuję „kratki” na wrzesień.

P.S. Nie martwcie się, pamiętam o rozdaniu, już mam skompletowane upominki.

2 komentarze:

  1. Dużo dobroci życzę, ja bym Was chętnie przygarnęła ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję : )
    P.S Nareszcie znaleźliśmy mieszkanie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.