wtorek, 10 września 2013

Wyzwanie dla zdrowia- Tydzień bez słodyczy!



Krokiem pierwszym w leczeniu moich jelit jest  próba tygodnia bez słodyczy. Żadnych ciast, ciastek, cukierków, czekolady, baton itd. Zastanawiałam się nad rezygnacją z absolutnie wszelkiego cukru (dżemy, jogurty, płatki śniadaniowe), ale to dla mnie za dużo. Myślę, że teraz, gdy jestem w domu i wszędzie czają się smakołyki (słoik z ciastkami, misa ze śliwkami w czekoladzie, krówkami, ciągutkami…), rezygnacja ze słodyczy jest wystarczającym wyzwaniem. Zamiast tego- owoce, bakalie, orzechy, pestki. Docelowo chcę zrezygnować ze słodyczy całkowicie (przynajmniej na cały czas leczenia,a potem sprawdzić, jak one na mnie zadziałają), ale na początku wyzwanie tygodniowe. Zobaczymy, czy się powiedzie, jestem zdeterminowana, także myślę, że bez problemu to wyzwanie przejdzie w codzienność.

Dlaczego?

Nawet nie chodzi o to, że słodycze mają mnóstwo kalorii, do tego pustych. Chodzi o to, że zakwaszają organizm i są doskonałą pożywką dla wszelkich żyjątek (SIBO, Candida). Tak więc mamy tu wszystkie moje potencjalne schorzenia, wymienione tutaj . Na pewno nie wpływają też dobrze na pracę układu trawiennego. 

Tak więc do dzieła!

(P.S. Notka dodała się właśnie automatycznie, a ja teraz pilnie piszę egzamin i walczę o ostatnie dni wolne. Trzymajcie kciuki!!!)

4 komentarze:

  1. Nawet gorzka czekolada odpada? ://

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany...ja tam bym nie wytrzymała, słodka ze mnie dziura

    OdpowiedzUsuń
  3. @Aurora
    W sumie sama mam wątpliwości, co do gorzkiej czekolady. Niby tego cukru ma mniej itd, ale zawsze jest tam trochę mleka, a mleko+ja=nic dobrego. Także popatrzę jeszcze co i jak i może może gorzka czekolada będzie ok : )

    OdpowiedzUsuń
  4. #Unique
    No właśnie ze mnie też, poza tym ciągle bym coś jadła, a najprościej czapnąć ciacho albo śliwkę w czekoladzie... A tu lipka. No ale zobaczymy, może wcale słodycze mi jakoś nieszczególnie szkodzą, póki co próbuję coś zdziałać : )

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.