wtorek, 23 lipca 2013

Zapiski #2 - miliony nowych doświadczeń

Ostatnie dni upływają mi na próbowaniu nowych rzeczy. 

Zaczęło się od wyjazdu do mojego A., do miasta w którym ma praktyki. I tam wybraliśmy się na wystawę (znajdując najpierw w internecie darmowe atrakcje), pierwszy raz byłam na wystawie w sensie autonomicznym, nie z klasą ; D Wystawa pokazywała współczesną sztukę Japonii. Nie znam się totalnie na sztuce, podziwiając ją mogę powiedzieć, czy mi się podoba, czy nie, co mi się w niej podoba, próbuję doszukać się czegoś realnego w pracy (np. jakiejś twarzy ukrytej w taki sposób, że na pierwszy rzut oka jest niewidoczna) itp., jednak o stylach raczej nie mam pojęcia. Generalnie prace podobały mi się, chociaż niektóre były aż nazbyt banalne (no ale to przecież sztuka współczesna, więc można przedstawić cokolwiek).

Później poznawaliśmy miasto, zrobiliśmy spontaniczne zakupy, z bagietką i winem wybraliśmy się na starówkę, która wbrew przekonaniom nas oczarowała. Smakowaliśmy regionalnego piwa, sprzedawanego tylko w jednym miejscu, moje piwo- ciemne miodowe- bardzo bardzo mi smakowało. Udało nam sie posłuchać francuskiej orkiestry (chyba policyjnej) i trochę było nam wstyd za rodaków-kiboli, którzy akurat wracali z meczu.

Generalnie wyjazd był krótki, a opierał się na wieelu nowych doświadczeniach, spontaniczności, siedzeniu do późna, oglądaniu filmów (o właśnie, obejrzeliśmy Drogę do szczęścia), a potem czytaniu książki w pociagu.

O, właśnie mi się przypomniało, że poprzednim razem będąc u A. w jego praktykowym mieście również znaleźliśmy darmowe atrakcje i poszliśmy na koncert, co prawda nie do konca w moich klimatach, ale na miejscu okazało się, że jeden z zespołów bardzo przypadł nam do gustu. A poza tym dostaliśmy darmowe drinki i kilka sztuk nowych napojów energetycznych.

Wczoraj byłam na praktykach, a potem wybrałam się pierwszy raz do kosmetyczki ; D chciałam spróbować, budżetem dużym nie operuję, a poza tym moje brwi były już naprawdę niesforne, dlatego wybrałam się na regulację. Było całkiem przyjemnie (no oczywiście oprócz wyrywania xd). Później podpytałam panią o parę rzeczy. Także kolejne nowe doświadczenie zdobyte. 

Poza tym zabrałam się wreszcie za rzecz, którą miałam od dłuższego czasu na liście rzeczy do wykonania, coś prostego, miłego, przydatnego, pochwalę się w najbliższym czasie .

Dzisiaj po praktykach miałam zamiar uczyć się rosyjskiego, ale jakoś tak mnie natchnęło na próbowanie nowych fryzur i znalezienie kilku odpowiednich dla mnie i tak właśnie spędziłam całe popołudnie, ale jestem zadowolona z efektów. 

W międzyczasie przeglądałam internet w poszukiwaniu inspiracji, natknęłam się na wpis Nadine o szybkim upięciu numer 1 (szybkie upięcie wariant pierwszy). Dodatkowo znalazłam kilka wskazówek na temat doboru fryzur do kształtu twarzy i istniejących niedoskonałości. Natknęłam się na kilka inspiracji ozdobowych.

Znalazłam mnóstwo książek do przeczytania, chcę poznać nowych autorów, mam kolejne pomysły co do tematów, na które chcę czytać, muszę tylko znaleźć odpowiednie pozycje.

Dzięki temu wszystkiemu co chwilę przychodzą mi do głowy coraz to nowsze pomysły na rzeczy do zrobienia, kupienia, spróbowania itd.  I znowu się boję, że zbraknie mi czasu w wakacje ; D Mam mnóstwo pomysłów do zrealizowania!!! To jest dla mnie chyba najwspanialsza rzecz wynikająca z prowadzenia bloga- chęć działania i robienia nowych, ciekawych rzeczy. Żeby móc o czym tu napisać ; D

O, podzielę się jeszcze jednym linkiem wartym obejrzenie (zwłaszcza zakładka dotycząca antyperspirantów i związków glinu)  http://www.kosmopedia.org/fakty_i_mity/

Czas wybrać się wreszcie do pasmanterii i sklepu z materiałami ; > mam kilka planów.



Aa, prawdopodobnie wrzucę na bloga kilka rzeczy, zwłaszcza książek do sprzedania. Pomyślę jeszcze o tym.

1 komentarz:

  1. Mam fioła na punkcie Japonii ♥ ale bardziej od sztuki, wolę ich kuchnię i język ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.