sobota, 13 lipca 2013

Zapiski #1



Co działo się u mnie w ciągu ostatnich kilku dni?

Oczywiście praktyki, momentami trochę nudne, ale mimo to naprawdę uczę się tam nowych rzeczy, w dodatku, co smutne, chyba nawet bardziej mnie interesujących niż to co mam na studiach (bo moje praktyki nie są za bardzo związane z moim kierunkiem studiów). Poza tym fajnie jest obcować z nowymi ludźmi i ciągle wystawiać się na jakieś niespodziewane kontakty. Przydaje się taka szkoła.

Dzięki praktykom wpadłam na pewien pomysł dotyczący mojej przyszłej pracy, ale wiem, że najpierw chciałabym to zweryfikować, najlepiej właśnie przez praktyki.

Poza tym wizyty u Babci i przerabianie miliona ciuchów odkopanych z szafy. O jednej z przeróbek pochwalę się na blogu, muszę jeszcze dokończyć moje dzieło.

Wybrałam się do biblioteki w mojej miejscowości, nie byłam w niej (tej konkretnie) już kilka lat, ale poczułam, że brakuje mi trzymania książki w ręku (trochę przejadło mi się czytanie z telefonu), a poza tym stwierdziłam, że dosyć już kupowania książek tak po prostu. Jedyne nowe książki,j akie mogą się u mnie pojawić od teraz to prezenty i nagrody.



Zamówiłam wreszcie kosmetyki z BingoSpa, był to mój pierwszy zakup. Dla zainteresowanych: jeśli zamawiacie kosmetyki po raz pierwszy przysługuje Wam prawo do wybrania sobie kosmetyku nie przekraczającego wartości Waszego zamówienia i dostaniecie ten kosmetyk za darmo : ) Przez zupełny przypadek zauważyłam tę promocję, troszkę jest ukryta. Kosmetyki stosuję od początku tygodnia i póki co jestem z nich zadowolona, ale czekam na pozostałe efekty, na które potrzeba więcej czasu. 

Poza tym wreszcie ruszył mój Postcrossing : ) Po długim czasie adresat mojej pierwszej pocztówki otrzymał moją kartkę (naprawdę już myślałam, że kartka zaginęła gdzieś między Polską a Rosją, bo minęło już na pewno grubo ponad miesiąc)  i wreszcie mogłam oczekiwać kartki od innego użytkownika : ) Ale o tym w następnym wpisie.

W czwartek doczekałam się wizyty mojej osobistej stylistki ; D w towarzystwie schłodzonego piwa rozprawiłyśmy się z moją szafą do końca. Przejrzałyśmy razem wszystko, wszyściuteńko, przebierałam się milion razy. Ktoś spojrzał krytycznym okiem na moje „zestawy”, wiem, co i jak. Usłyszałam, że mam naprawdę mnóstwo fajnych ciuchów, a chodzę w kółko w tym samym i mam się ogarnąć. No ; D A moje „bice” można albo ociosać, ale zaakceptować i tyle : ) Przyjemne doświadczenie.

Wczoraj byłam tak zmęczona, że zasnęłam na godzinę przy nauce rosyjskiego. A potem tylko czytałam książkę. Dziś za to wreszcie doczekałam się wizyty u fryzjera i moje włosy są lżejsze, trochę krótsze, lepiej się układają itd itd : )

6 komentarzy:

  1. Fajnie, że uczysz się czegoś na praktykach. Z doświadczenia swojego i koleżanek wiem, że naprawdę ciężko jest trafić w takie miejsce. Pochwal się kartką, jak tylko ją dostaniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że znalazłam Twój blog. Później wpadnę poczytać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Paulina Bella: Co prawda nie robię wielu rzeczy i są okresy, kiedy się nudzę, ale wszystko, co tam robię, czytam itd jest zupełnie dla mnie nowe i w dodatku interesuje mnie : ) Także bardzo się cieszę z takiego wyboru praktyk

    OdpowiedzUsuń
  4. @Aleksandra: Bardzo się cieszę, zapraszam do czytania : ) Zajrzę do Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam książki z biblioteki ten zapach uzależnia :3
    a Tess Gerristsen jest po prostu świetna!!


    http://fireflyshearts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie właśnie dawno nie było w bibliotece, ciągle tylko pdfy. A brakowało mi trzymania książek w ręku. Tess Gerritsen uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.