czwartek, 4 lipca 2013

Tydzień porządku- ubrania



Wybaczcie mi brak wpisów przez poprzednie dni, ale tak to jest gdy o internet trzeba się bić, bo jest tylko jeden bezprzewodowy modem w domu -.-

W każdym razie misja kolejna: porządek w ciuchach. Jest to zadanie naprawdę trudne, wiem, bo częściowo już za mną.




  • Przede wszystkim: sprawdź, czy dana rzecz nie jest zniszczona i nadaje się jeszcze do noszenia. Jeśli można naprawić jakieś uszkodzenie-zrób to od razu.
  • Czy dobrze się czujesz w danym ubraniu? Czy dobrze w nim wyglądasz? 
  • A może masz rzeczy, które Ci się podobają, ale jeszcze ich nie nosiłaś lub zdarzyło się to raz, czy dwa, bo… No właśnie, dlaczego? Skoro chcesz coś ubrać, podoba Ci się to, dobrze w tym wyglądasz, to czemu tego nie założysz? Bo co powiedzą inni? Przestań, przecież to Ty jesteś najważniejsza i Twoja opinia o sobie powinna znaczyć dla Ciebie najwięcej.
  • Zastanów się nad tym, kiedy ostatni raz ubrałaś dany ciuch, jak często w nim chodzisz.
  • Podziel ubrania na: do wyrzucenia (zniszczone), do sprzedania (nie będziesz ich nosić, ale są w dobrym stanie), ciuchy domowe, ubrania, które będziesz nosić. Ewentualna "kupka" ubrań-do przerobienia (DIY, skracanie, doszywanie itd.)
  • Pamiętaj, że w ubraniach domowych również powinnaś się dobrze czuć! Nie wybieraj więc raczej rozciągniętych dresów z wypchanymi kolanami, w których głupio będzie Ci otworzyć drzwi niespodziewanemu gościowi. Poza tym naprawdę nie potrzebne Ci jest milion kompletów ubrań domowych! Kilka sztuk stanowczo wystarczy.
  • Dobrze będzie przeprać odkopane z dna szafy ciuchy, prawdopodobnie nie używane przez długi czas troszkę brzydko pachną…
  • Jeśli trudno Ci się rozstać z częścią ubrań możesz na początek spróbować odłożyć je do jakiegoś kartonu, skrzynki. Jeśli powiedzmy w ciągu roku, czy pół roku, zatęsknisz za którąś rzeczą, zawsze możesz do niej wrócić. Jeśli nie, to znak, że czas pozbyć się tych rzeczy

  • Mój ostatni genialny pomysł-zaangażuj swoją przyjaciółkę, której np. styl ubierania lubisz. Niech spojrzy krytycznym okiem na Twoje rzeczy, jej będzie łatwiej niż Tobie : ) Ja póki co czekam na przyjazd mojej wyroczni- gdy usłyszała mój pomysł, aż paliła się do roboty : D

2 komentarze:

  1. Oj przydałoby się zrobić rewolucję i u mnie w szafie, ale jakoś nie ma komu ;p
    A tobie życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewolucja w szafie jest ciężka do wykonania, ale naprawdę warto! Nagle się okazuje, że zapomniało się o milionie fajnych ciuchów i wreszcie człowiek ma się w co ubrać ; )

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.