wtorek, 9 lipca 2013

Tydzień (?!) porządku- laptop

Porządki na komputerze to wcale nie jest tak prosta sprawa, jak się wydaje. Okazuje się, że zapełniłam całkiem sporo przestrzeni na dysku. Na całe szczęście odchodzi mi spory aspekt dotyczący filmów i seriali, bo ściąga je mój TŻ i to on ma bałagan w związku z tym. Wynika to z tego, że po prostu mam ograniczony internet w porównaniu do niego, a poza tym on zdecydowanie lepiej ogarnia takie rzeczy.

Tymczasem mnie pochłonęły cztery główne działki:
  • materiały na studia
  • zdjęcia
  • dokumenty
  • muzyka
Póki co rozprawiłam się z materiałami na studia. Mam tego całe mnóstwo, planuję zgrać to na jakąś płytkę (albo i kilka) i wypuścić w obieg wśród pierwszaków, niech się cieszą, zwłaszcza, że na moim roku do tej pory jest problem z udostępnianiem przez innych materiałów, które posiadają, część nawet oczekuje za to pieniędzy albo dozgonnej wdzięczności. Ja rozumiem, gdyby to były ich własne materiały… Ale to są ludzi z lat wyżej -.-

Generalnie planuję wyrzucić z dysku wszelkie giełdy pytań, skany egzaminów, notatek itd., a zostawić tylko wykłady w formie elektronicznej (które nie jestem pewna, czy zostawię na stałe na dysku), wartościowe prezentacje i tablice wzorów, a na pewno zostaną książki naukowe, których uzbierałam całkiem sporo.
Wszelkie prezentacje wykonane przeze mnie wrzuciłam do dokumentów, teraz czas zrobić wśród nich porządek. Mam tam również swoje listy słówek z angielskiego, sprawozdania, które sama robiłam itp. No i oczywiście dokumenty typu CV, podania o praktyki, listy miejsc praktyk, a także bardziej przyjemne rzeczy, np. listę pomysłów na prezenty dla najbliższych osób, listę pomysłów wszelakich, których realizacja nastąpi w najbliższym czasie itp.

Jeśli chodzi o zdjęcia raczej za dużo nie będę w nich porządkować, chociaż raczej pobieżnie je przejrzę. Zdecydowanie bardziej chodzi mi o zrobienie (wreszcie!!!) ich kopii w bezpiecznym miejscu. Wiem, że kilka lat temu robiłam kopie na płytach CD, ale po pierwsze od tego czasu zgromadziłam sporo kolejnych zdjęć, a po drugie wiadomo, że płyta CD nie jest zbyt trwałym miejscem do przechowywania (właśnie, muszę się zorientować, co jest najlepsze, myślę o wykorzystaniu przenośnego dysku).

Dosyć sporo zabawy czeka mnie z muzyką ; D z tego co wiem, to mam kilka wykonawców, których mało słucham, mam takich, którzy zdecydowanie się przejedli, ale też takich, do których lubię wracać. Przy okazji dobrze byłoby odświeżyć playlistę na telefonie, bo czasem mam ochotę posłuchać czegoś w drodze np. na uczelnie, ale gdy próbuję coś wybrać z piosenek, które przesłuchałam już milion razy, serio odechciewa mi się słuchania i rezygnuję z tej, w tej sytuacji, wątpliwej przyjemności.

2 komentarze:

  1. Ojej... ja też potrzebuję! Zapełniam komputer notatkami, zdjęciami, inspiracjami... i nie mam już nigdzie miejsca, a do tego wszystko w wielkim bałaganie...
    A co do kopii zapasowych, to pelecam. Mój ostatni komputer umarł z niewiadomych przyczyn, a odzyskanie danych było niemożliwe. Ostatnich 6 lat mojego życia przeminęło wraz z życiem twardego dysku...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhhh... Współczuję!
    A ja nadal nie zrobiłam kopii danych, o niee...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.