wtorek, 7 maja 2013

Prezentacja- jak nie tchórzyć

W tym semestrze musiałam zmierzyć się z 3 prezentacjami. Sama myśl o tym, przerażała mnie bardzo mocno, ogarniał mnie strach, panika i generalnie samo zło. Ale w tym momencie mogę powiedzieć, że czuję się zdecydowanie lepiej na myśl o wygłaszaniu mowy przed grupą ludźmi, wiadomo, nadal się denerwuję, ale zdecydowanie lepiej wychodzi mi opanowanie strachu przed. A poza tym po samej prezentacji zostaje mi fajne uczucie energii i większej pewności siebie, zwłaszcza gdy otrzymuje się gromkie brawa, słyszy się, że prezentacja się podobała, albo okazuje się, że wygłaszając ją wcale nie wyglądam na mega zestresowaną, tylko jakbym wyszła na środek pogadać do ludzi. Tak więc spisuję tu kilka rad dla wszystkich prezentacyjnych strachajców, w tym mnie, aby następnym razem, gdy przyjdzie coś prezentować, nie bać się i po prostu to zrobić : ) To także słowa dla mnie, bo jutro mam ostatnią prezentację : D

Przygotuj prezentację

Może oczywiste, ale przede wszystkim musimy być pewni i świadomi tego, co mówimy. Trzeba się orientować w temacie, przeczytać artykuły w internecie, wyjaśnić wszelkie niezrozumiałe dla nas pojęcia, których chcemy użyć (bo skoro my ich nie rozumiemy, prawdopodobnie ktoś na sali także nie będzie ich rozumiał, więc może nam zadać o to pytanie). Może się zdarzyć, że narzucony temat w ogóle nam nie leży, wtedy po prostu "ogarnij" co trzeba, tak byś mogła powiedzieć, że rozumiesz temat i zrozumiale przedstawić go innym. Bardzo nie lubię, gdy osoba, która referuje wygląda, jakby naprawdę nie wiedziała, o czym mówi.
Oczywiście staraj się aby sama prezentacja wyglądała estetycznie, schludnie, przejrzyście, używaj schematów, wykresów, tabel, wypunktowań, podkreśleń, dla urozmaicenia warto wstawić obrazki związane z tematem (oczywiście w rozsądnej ilości). Staraj się by slajdy zawierały najistotniejsze informację, resztę dopowiesz Ty, a przecież nikomu nie będzie się chciało czytać ze ściany całego wypracowania. Zazwyczaj, gdy używamy rzutnika najlepiej jest używać białego tła slajdów i ciemnych liter, ewentualnie na odwrót- ciemnego tła i białych liter. Pamiętaj, by prezentacja nie stała się banerem reklamowym (chyba że takie jest zamierzenie).


Wydrukuj slajdy i opatrz dodatkowym tekstem "do powiedzenia"

Zawsze warto jest mieć przygotowany tekst. U mnie najlepiej sprawdza się wydrukowanie po kilka slajów mojej prezentacji na stronę (wtedy zdecydowanie łatwiej wyłowić z kartki, w którym miejscu referatu aktualnie jesteśmy) i dopisanie sobie haseł (lub jeśli chcemy mieć pewność, że niczego nie zapomnimy- całego tekstu, ale tego nie polecam, bo skończy się czytaniem z kartki), czy wyjaśnienia pojęć, które mamy na slajdzie, tak by rozwinąć zawarte na nim informacje. Polecam też zapisanie sobie całego pierwszego zdania zaczynającego prezentację, gdyż NAJTRUDNIEJSZY PIERWSZY KROK- w chwili stresu może zrobić nam się pustka w głowie, a takie zdanie zdecydowanie ułatwi rozpoczęcie prezentacji-potem już wszystko "popłynie".


Przećwicz swoją mowę

To ważne! Możesz poprosić brata, siostrę, mamę, chłopaka, posadzić go na kanapie, włączyć prezentację i ją zreferować, tak jak masz zamiar zrobić to w rzeczywistości. Sprawdź ile zajmuje Ci to czasu i czy mieścisz się w granicach (jeśli takie zostały wyznaczone). Dzięki temu dowiesz się, czy Twoja prezentacja jest zrozumiała i ciekawa. Jeśli nie masz nikogo pod ręką, zrób to do lustra : ) Sprawdzisz wtedy też swoją mowę ciała i w razie jakiś rażących "dziwactw" będziesz mogła je skorygować.



Zadbaj o wygląd i dobry nastrój

Ważne, żeby czuć się pewnie i swobodnie, nie zawracać sobie głowy myślami o tym, czy moje buty są czyste, co inni myślą o moim stroju i czy na pewno dobrze wyglądam. Warto ubrać coś trochę oficjalnego, nie mówię o stroju maturalnym, ale coś bardziej oficjalnego niż na co dzień doda Ci profesjonalnego wyglądu i sprawi, ze zostaniesz potraktowana nieco bardziej poważnie przez swoją publiczność. Poza tym musisz czuć się dobrze w swoim stroju i być go pewna, nie kombinuj z czymś, co "dojrzewa" w szafie już jakiś czas, aż zdobędziesz się na odwagę, by pokazać się w tym światu (bo strój Ci się podoba, ale masz milion wątpliwości), bo tylko będziesz odbierać sobie pewność siebie przez zastanawianie się, jak inni odebrali Twój strój i co o nim sądzą. Koniecznie przed prezentacją spójrz w lustro! Czy czasem nie rozmazała się kredka, nie osypał tusz, czy gdzieś nie sterczy dziwny kosmyk albo czy bluzka nie wdziała się w spodnie : )
Co do nastroju- przyda się ulubione śniadanie, energetyczna muzyka, coś co dodaje Ci radości i energii, sprawia, że chętniej wychodzisz w stronę ludzi.



Oswój publiczność, głęboki wdech, uśmiechnij się i do dzieła!

Przed prezentacją warto złapać mały kontakt z publicznością. Możesz zagadać do swojej grupy przed salą, wspomnieć, że dziś masz prezentację itd. Uśmiechaj się. Weź kilka głębokich wdechów, jeśli czujesz, że wkrada się w Ciebie strach. Włącz prezentację, mów spokojnie, wyraźnie, nie spiesz się. Pamiętaj, by wszyscy Cię słyszeli, ale nie krzycz ; D (niektórym w chwili stresu prawie się to udaje, aż uszy bolą, trochę się naobserwowałam). Zazwyczaj nie wiadomo co zrobić z rękami, warto mieć teczkę a na niej swój tekst i wydrukowane slajdy (tylko nie czytaj za dużo). Patrz w stronę publiczności. I jeszcze raz- nie zapomnij o uśmiechu! Ciebie postawi on w lepszym świetle, a i sprawi, że będziesz czuć się lepiej, pewniej.

UDA SIĘ!!!



2 komentarze:

  1. Ahh, żeby każdy tak podchodził do prezentacji. Mało rzeczy mnie denerwuje, ale nie cierpię, gdy ktoś nawet nie wie co ma w prezentacji i tylko czyta z ekranu to, co wszyscy widzą. Odnoszę wrażanie, że niestety coraz więcej wykładowców, z którymi mam styczność, postępuje w ten sposób...

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rady :) Oby się rozprzestrzeniły jak najbardziej, bo mało ludzi się do nich stosuje i niestety prezentacje sa przez to nudne jak nie wiem co :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.