wtorek, 23 kwietnia 2013

tyle zajęć!

Co mnie pochłania, zajmuje, spotyka, inspiruje przez ostatnie dni? Jak zawsze mnóstwo nauki, niech już będzie jutro wieczór, a będzie po najgorszym, zostaną tylko 3 wejściówki na laboratoria. Poza tym?

* Sylvia Plath i "Szklany klosz", wypatrzone na make-life-beautifull.blogspot.com Dość przygnębiająca, ale wciągająca opowieść o pewnej dziewczynie.

*  Odkrycie roku! Razem z moim TŻ uwielbiamy tubki z mlekiem skondensowanym, o różnych smakach (kto nie uwielbia...?) Żyliśmy w przekonaniu, że trudno je dostać. A tu wizyta w Biedronce i.... WOOOW, widzielibyście nasze miny... Kupiliśmy po jednaj, dwa dni później kolejny zapas i również tego samego dnia Odkrycie roku 2 - zakupy w Lidlu (praktycznie codziennie robimy tam zakupy) i mój okrzyk na cały sklep- tubki są też i tam! Nie wyobrażacie sobie naszej ekstazy xD

* Wyprawa na sushi! Pierwszy raz, wcześniej jadłam raz przyrządzone przez Mamę. Wybraliśmy się ze względu na Weekend za pół ceny. Ale o sushi napiszę więcej w innym poście : )

* Słońce, radość, wiosna, kwiatki!

*New Girl - serial polecony mi przez kilka z Was, wciągnął mnie strasznie! Jest taki pozytywny, fajna odmiana po moich wcześniejszych serialach o truposzach, krwi, metaamfetaminie, domu pogrzebowym... (chociaż Six feet under dopiero zaczynam oglądać, jestem przy końcu pierwszego sezonu)

* Przeziębienie -.-

*Ślina zwierząt i przekopywanie się przez angielskojęzyczne artykuły naukowe w poszukiwaniu małej, maciupkiej wzmianki, przesłanki, że jest warto zwrócić na ślinę uwagę... Wiem, jak to brzmi xd ale chodzi o moją pracę inżynierską i zadania od promotora, a jutro znów do niego idę... To też mnie pochłania i stresuje

* Jutrzejsza prezentacja... Jeejć, denerwuję się, wystąpienia publiczne mnie stresują bardzo. Ale mam nadzieję, że podołam

* Pocztówkowe odkrycie! ale o tym napiszę więcej w innym poście : > Ale natchnęło mnie to wielkim entuzjazmem i radością.

Tak więc teraz śmigam napisać wejściówkę na laborki i odbyć te laborki, przekopuję się przez artykuły, uczę na środę, a jutro zmagam się z prezentacją, rozmową z opiekunem pracy inżynierskiej i napisaniem kolokwium z inżynierii chemicznej. Nagroda już wymyślona ; D

3 komentarze:

  1. Będzie giciorek kochana ;) napisz mi koniecznie jak Ci poszło z tym wystąpieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowało mnie to pocztówkowe odkrycie. Nie mogę się doczekać, kiedy napiszesz o nim coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo kto nie lubi mleka skondensowanego w tubce?! Pamiętam czasy, kiedy byłam "mała", i wtedy takie tubki były dostępne tylko w Kauflandzie. Ja też byłam zaskoczona, że teraz są i w Lidlu i w Biedronce :3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.