czwartek, 21 marca 2013

Hula hop!

Po przeczytaniu wielu wpisów na ten temat i ogarnięciu całego tego szaleństwa, w końcu się skusiłam : ) Przekonał mnie argument dotyczący wpływu hula hop na jelita, poklikałam, poszukałam i wreszcie zamówiłam hula masujące, o mniej więcej takie:

Dość długo czekałam na przesyłkę, bo około tydzień, jednak kiedy wreszcie dotarła, od razu rzuciłam się do kręcenia. Na początku musiałam sobie przypomnieć i dodatkowo nauczyć się w "drugą stronę", w jedna umiałam kręcić w miarę długo, a w drugą od razu koło mi spadało. Teraz, po około tygodniu kręcenia, koło już pięknie się utrzymuje. Włączam sobie jakiś serial i kręcę po 5 minut w każdą stronę. Nawet spróbowałam się w ten sposób uczyć i... było to całkiem fajne : )
Oczywiście zmierzyłam się gdzie trzeba przed całym tym szaleństwem. Później porównam efekty.
Chcę trochę "wciąć talię", wymasować brzusio i usprawnić jelita. Mam nadzieję, że się uda ; ) zwłaszcza to ostatnie. Chociaż gdy koło podjedzie za wysoko, trochę nieprzyjemnie uciska mi żołądek. Czy ktoś z Was również odczuł takie dolegliwości? Kręcicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.