poniedziałek, 4 marca 2013

Energia i zmiany

Wraz z wyłanianiem się odrobiny promieni słońca zza chmur, po długiej, dłuugiej zimie, w końcu coś mnie tknęło i postanawiam wziąć się za siebie i spróbować pozbyć się swoich problemów, które ostatnimi czasy bardzo mi dokuczają i nie wprawiają mnie w zbyt dobry nastrój.

 Zdjęcie pochodzi z Internetu

Zamierzam zadziałać na następujących płaszczyznach:
- psychika
- problemy z układem trawiennym (bo żadne leki, które miałam, nie zadziałały, dodatkowo problem ma charakter w sporej mierze psychiczny)
- sport- nic wyczynowego i trudnego, raczej chodzi mi o rozruszanie i rozciągnięcie organizmu
- skóra i włosy.

Z uczelnią raczej radzę sobie na bieżąco, chociaż wiadomo, że są momenty, gdy następuje nawał pracy. Jednak nie uwzględniam tego w swoich celach, bo znajduje się to tam na stałe : )

Pierwszym krokiem, jaki zrobię już dziś, jest wybranie się do apteki i sporządzenie mojego smoczego wywaru. Zobaczymy, co to da, jednak wierzę, że najprędzej dobrodziejstwa natury mogą coś zdziałać. Zamówię dziś też kilka rzeczy na allegro. Póki co tajemnica : )

1 komentarz:

  1. Dokładnie takie samo podejście sama przyjmuje: jest problem - trzeba znaleźć rozwiązanie i zrobić pierwszy krok :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.